środa, 23 listopada 2011

Pokonać nieśmiałość.


Hej!


Muszę wspomnieć o kolejnej zalecie pracy na targach i różnego rodzaju stoiskach. Skutecznie zwalczyły moją nieśmiałość. Z natury jestem bardzo otwartą osobą, ale zawsze peszyły mnie kontakty z zupełnie nowymi ludźmi, a nie mówiąc już o nawiązywaniu kontaktu. Praca hostessy polega na otwartości oraz odwadze, bo wiecie, jednak trzeba reklamować sobą swoje stoisko i w jakiś sposób zachecać do zapoznania się z moją ofertą. I nie będę kłamać, że zawsze jest super, naj, czasami zdarzają się ludzie, którzy krytykują, ale jest takich na szczęście mało. Pracując na stoiskach nabrałam pewności siebie i już nie jest dla mnie problemem poproszenie kogoś do stoiska i udział w degustacji czy w prezentacji np. odbywającej się w restauracja Kielce Chciałabym po prostu zaznaczyć, że osoby nieśmiałe również nadają się do tej pracy, gdyż wystarczy troszkę doświadczenia, aby pokonać tą nieśmiałość. A jeszcze kiedy jest się w obcym mieście, gdzie się pewnie nie spotka tych ludzi po raz drugi, gdy dojdzie do wpadki to nic się nie stanie:)


Poznawanie nowych miejsc

Praca hostessy jest wymarzonym zajęciem dla osób uwielbiających podróże. Nie będę oszukiwać, bo zdarzyło mi się kilka razy opuścić zajęcia ze względu na pracę. Ale nie żałuję. Byłam już na targach w kilku miastach w Polsce i mogłam być tam, gdzie jeszcze nie zdarzyło mi się być.

Oprócz tego już dwa razy zostałam zaproszona na targi za granicą. Tzn nie zaproszona, tyle co dostałam pracę na takich targach:) Targi trwały trzy dni (weekend), gdzie mieliśmy dla siebie wolnych parę chwil i wraz z dziewczynami zwiedzałyśmy miasto i poznawałyśmy ludzi oraz odwiedziłyśmy restauracje Kielce. Ze względu na wyjazdy praca hostessy na targach nie należy do typu nudnych i monotonnych prac:) Z chęcią spróbowała bym swoich sił w innych wyzwaniach typu organizacja konferencji




Nowe znajomości na targach

Hej!
Jestem z natury osoba bardzo towarzyską. Lubię poznawać nowych ludzi i poszerzać krąg swoich znajomych. Utrzymuję w większości z nowo poznanymi kontakt.

Imprezy firmowe Kielce to doskonała okazja do poznawania nowych ludzi. Młodych, energicznych, odważnych. Przeważnie zawsze pracuje się z kimś nowym, dlatego w ten sposób ćwiczy się swoją komunikację z innymi ludźmi, a także można się sprawdzić jak bardzo jest się kompromisowym i jak pracuje się w zespole. Są to bardzo inspirujące doświadczenia:)






Zarobki na targach

Zacznijmy od najważniejszej kwestii czyli zarobków hostess. Powiem tak: ja nie narzekam, a komu się nie podoba, nie musi tak pracować. Za jeden dzień można zarobić od kilkunastu do kilkuset złotych. Zależy dużo od ilości godzin na stoisku, a także od tego, jak często się pracuje w miesiącu. Warto się starać ponieważ gdy spodobasz się jakiejś firmie może cię zatrudniać do kolejnych targów w innych miastach. Zleceniodawcy płacą albo w stawkach godzinnych, albo dziennych. Zdarzyło mi się targować.:)
Jeszcze tylko kwestia co do firm zatrudniających hostessy, tzw pośredników. Tak pobierają oni prowizję za hostessy, albo mają ustaloną stawkę dla dziewczyn z góry, co trochę pomniejsza zarobki, ale taka firma daje pracę. Nie jest łatwo samemu szukać pracy na targach, bo branże zwracają się do takich firm.
Nie będę się rozpisywać, bo najlepiej samemu obejrzeć się za cenami, bo przeważnie nie są takie same i generalnie zależy czy dane stoiska targowe mają zamożnego właściciela. Za hosting oraz domenę dziękuje pewnej firmie z Kielc.

Witam wszystkich

Hej wszystkim.

Mój blog powstał z myślą o młodych, studiujących dziewczynach, które chcą zarabiać pieniądze na własne wydatki.

Moja przygoda z targami nie zaczęła się od razu. Próbowałam łapać się różnych prac, co jest trudne, a może zrozumieć mnie tylko osoba w podobnej sytuacji. Nie mam problemu z pieniędzmi na mieszkanie czy jedzenie, bo pomagają mi rodzice i chłopak. Ale jak większość dziewczyn lubię fajnie wyglądać, iść ze znajomymi na imprezę, zjeść w dobrym miejscu na mieście, a nie chcę takimi rzeczami obarczać finansowo moich rodziców.

W związku z tym postanowiłam poszukać pracy. Zaczęło się od restauracji, chociaż obiecałam sobie, że nigdy tam nie trafię:) A jednak. Niestety, godziny pracy, jakoby miały być elastyczne, nie odpowiadały godzinom moich wykładów.
Później zahaczyłam się jako recepcjonistka, oczywiście praca wieczorami, płatna oczywiście średnio, ale nie miałam czasu na naukę ani wyjścia ze znajomymi.
Kolejną moją "pracą" była sprzedaż kosmetyków. Początek był dosyć udany, ponieważ moje grono znajomych z początku zamawiało dla siebie jakieś przeróżne kosmetyki, ale po pierwsze przestali to robić, nie dziwię się, bo przecież też nie leżą na kasie, a po drugie moje zarobki nie były tak fajne, a mi odeszła ochota na latanie po wszystkich znajomych z katalogiem.

Potem trafiłam na pewną firmę zajmującą się zatrudnianiem hostessy na targi handlowe. Dowiedziałam się, spróbowałam i ... już tam zostałam. Firma pośrednicząca załatwia dla mnie różne zlecenia, a ja mam w końcu fajną dorywczą pracę.

Pozytywy mojego zajęcia przedstawię w kolejnych postach. Zdaję sobie sprawę, że robię sobie konkurencję:) Ale jest tak wiele dziewcząt (jak i chłopców), którzy poszukują dodatkowego źródła dochodu na swoje utrzymanie. A ofert oszustów jest tak wiele, że na prawdę warto zająć się czymś pożytecznym i sprawdzonym.

Buziaki wszystkim!